Pomóc dzieciom
Kształtować ich osobowość,
Budzić zamiłowanie do wolności,
Choćby słońce wolności
Zaświeciło tylko na chwilę"

Przedszkole nr 16 w Koszalinie

ul. Szenwalda 9
75-442 koszalin
tel. 94 345 26 16

MOTYLKI

Grupa 2
(5 latki)


Nauczyciele pracujący w grupie Motylki:

 mgr Edyta Frątczak
(wychowawca)

mgr Bogumiła Kostecka

Pomoc nauczyciela:

 


ZADANIA
DYDAKTYCZNO-WYCHOWAWCZO-
OPIEKUŃCZE

 Październik 2017

                                                      
            

Jesień – dotknij, posmakuj, powąchaj

 

Dzieła sztuki wokół nas

Zwierzęta jesienią

Zielony, żółty, rudy, brązowy

– jesień uderza mi już do głowy!

 

Z radością witam jesienne chłody

I rynny pełne spienionej wody!

Z radością witam jesienne pluchy,

Jesienne wichry i zawieruchy!

 

Nareszcie jesień! Nareszcie słota!

Strumienie deszczu i góry błota,

Długie wieczory, kasztany, chmury,

Żołędzie, liście, mgły i kaptury!

 

Wyciągam z szafy stos rękawiczek,

Kalosze, beret, ciepły szaliczek

i skacząc sobie przez kałuże,

pędzę przywitać jesienne burze!

 

Zielony, żółty, rudy, brązowy-

Jesień uderza mi już do głowy!

 

             Małgorzata Strzałkowska

 

  

 

 

 



 

KĄCIK RODZICA
warto przeczytać

Dziecko a dobre maniery

               

                Życie rodzinne składa się z nieprzerwanego ciągu spraw małych i wielkich, prozaicznych i wzniosłych, ledwo dostrzegalnych i takich o których myśli się przedtem
 i potem. Ale wszystkie one mają znaczenie wychowawcze. Życie dostarcza bowiem sytuacji, które kształtują psychikę dzieci.

       Jedną z ważnych, a może najważniejszych jest lekcja dobrych manier, bo znajomość savoir-vivre naprawdę ułatwia życie i to w każdym wieku.

                Lekcja dobrych manier powinna się zacząć od najmłodszych lat. Nie wolno dopuścić, by nieodpowiednie zachowanie weszło dziecku w nawyk, gdyż później trudno będzie je wykorzenić. Niestety! Trudno jest przekonać dziecko, że to co robiło do tej pory jest niestosowne, skoro tyle czasu akceptowaliśmy takie zachowania. Nie bardzo rozumie dlaczego coś, co długo było dobre , nagle jest złe. Należy zdać sobie sprawę z tego, że pobłażanie dziecku jest głównym błędem wychowawczym.

                       Dzieci są wspaniałymi obserwatorami rodziców. Często bezwiednie kopiują ich zachowanie uważając ,że robią dobrze. Dlatego tak ważny jest własny przykład, autentyczna postawa, unikanie pozorów i zakłamania. Tu nie wystarczy sama teoria, tu liczy się praktyka. To jacy naprawdę jesteśmy. Trzeba więc być wzorem dla własnego dziecka. Cóż bowiem za wartość życiową mogą mieć wpajane zasady, jeśli jednocześnie jest tak wiele od nich różnych odstępstw. Dziecko potrafi zdemaskować rodziców i odkryć ich złe zachowania ( np. używanie brzydkich słów, kłótnie itp.).

                Prawdą jest, że dziecko jest najlepszym psychologiem. Maluch często próbuje wprowadzić własne zasady i testuje wytrzymałość rodzica. Robi coś i czeka jaka będzie reakcja rodzica. Jeśli nie zareaguje, dziecko brnie jeszcze dalej w złych zachowaniach lub wymaganiach ( np. ,,kup mi to”). To od rodziców zależy jak malec będzie postępować. Nadto rodzice muszą w swych wymaganiach i postępowaniach być absolutnie jednomyślni. Dziecko szybko wyczuje, że np. z mamą może sobie pozwolić na więcej.

                     Lepsze rezultaty osiągają rodzice, którzy wpajają wstręt do niektórych postępów, ale równocześnie rozbudzają zamiłowanie do czynów dobrych, a gdy dziecko postąpi źle wprowadzają je życzliwa radą na właściwą drogę postępowania. Trzeba dziecku otwierać oczy nie tylko na czyny złe, ale także na ich skutki.

             Rodzice kochają swoje dziecko bardzo i zachłannie. Chcą by było mądre
i ,, ułożone”. Nie zawsze się to jednak udaje.

          

           Oto kilka zasad , które można wykorzystać realizując to życiowe zadanie:

                    Dziecko rozsądnie kochane szybciej i łatwiej przyjmuje zasady jakimi kieruje się rodzina. Obowiązki wprowadzane przez rodziców (mycie zębów, rąk po wyjściu z toalety, samodzielne jedzenie, ubieranie itp.) wykorzystane są spokojnie bez odczuwania przymusowego nauczania. Nauka musi być przyjemna, dająca satysfakcję  i dziecku
i rodzicom.

      Nauka dobrych manier to długi proces, wymaga czasu, cierpliwości
i powtarzalności. Wiąże się z wytrwałością i ciągłymi ćwiczeniami. Dotyczy wielu sfer, nie tylko używania zwrotów grzecznościowych, ale nauczenie dziecka kulturalnego jedzenia
i właściwego zachowania przy stole, odpowiedniego zachowania w środkach komunikacji,
w miejscach publicznych, w czasie wizyt rodzinnych, szacunku dla starszych i ułomnych itd. O tych zasadach trzeba ciągle dziecku przypominać, tłumaczyć i po prostu wymagać. Dziecko lubi dużo wiedzieć, dlatego spokojnie tłumaczymy dlaczego tak należy postępować i dlatego to takie ważne. Od staranności rodziców zależy , czy mały człowiek w przyszłości będzie umiał zachować się odpowiednio, a nawet elegancko. Nauka dobrych manier to inwestycja w przyszłość dziecka. Musimy być rodzicami ,, na pełen etat”.

                  Pamiętajmy staropolskie przysłowie, które nie straciło aktualności ,, Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”.

 

Cz. Janczarski ,, Piękne zwyczaje”

Słonko ma bardzo piękne zwyczaje.

Mówi: „dzień dobry, gdy rano wstaje.

A drzewa lśniące rosą nad ranem,

Szumią: „dzień dobry, słonko kochane”.

 

 Gdy słonko chmura zasłoni siwa,

mówi: „przepraszam”

potem odpływa.

 

Gdy ciepłym deszczem sypnie dokoła,

„dziękuję” szumią trawy i zioła.

 

Słonko dzień cały

po niebie chodzi.

„Dobranoc” mówi, kiedy zachodzi.

 

Mrok szary wkoło,

trawy i drzewa

„dobranoc” szumią z prawa i lewa.

                                                                 Edyta Frątczak

 

 

        Bibliografia

  1. Rojek ,,Wychowanie przez miłość”, Wychowawca 6/2004
  2. Krzyżanek ,, Dobre maniery, czyli savoir – vivre dla dzieci
  3. Janczarski ,, Wiersze dla najmłodszych” Warszawa